skasowałem wszystkie moje, od lat składane 42 kunsztownie playlisty! i nie mam żadnej kopii zapasowej!
stwierdziłem że warto zrobić ten radykalny krok, zamiast martwić się o ich skład, pakować się znów tymi samymi, znanymi już emocjami, rozpamiętywać i ograniczać własny wybór.
